Skocz do zawartości

Strona RUSH Hemispheres używa cookies. Nasza Polityka prywatności dostarczy Ci wszelkich niezbędnych informacji.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. OK
Witaj na RUSH Hemispheres
Wita Cię RUSH Hemispheres. Jak w większości tego typu społeczności powinieneś się zalogować aby móc brać udział w dyskusjach. Proces rejestracji jest nieskomplikowany i wymaga podania minimalnej ilości danch. Przyłącz się do nas i załóż swoje konto. Jako pełnoprawny użytkownik zyskasz:

  Możliwość zakładania tematów i brania udziału w dyskusjach.
  Subskrypcje email dowolnych treści na stronie.
  Własny profil z mnóstwem ciekawych opcji konfiguracyjnych.
  Nieograniczoną przestrzeń na swoje albumy w Galerii.
  Możliwość rozmów na żywo z pozostałymi użytkownikami.
  Wewnętrzny komunikator do wymiany korespondencji ze znajomymi.

Logowanie Rejestracja
Zdjęcie

Dynamic Range, Loudness War i wszystko inne związane ze współczesną produkcją płyt


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1
Biomechanoid

Biomechanoid

    Administrator

  • 1568 postów
  • 17 sie 2014 - 11:48
  •      Grace Under Pressure

  •      Paweł

  •      Mężczyzna

  •      Mystka

  •      Perkusja

Aby nie zaśmiecać zabawy wątku z Black Sabbath, proponuję tutaj kontynuować nasze rozważania odnośnie produkcji muzyki.

 

LSDisease podał link do serwisu, który zamieszcza informacje nt. Dynamic Range. Chyba wszyscy się zgodzą, że remastery wychodzące z rąk MFSL to cenione (w sensie dosłownym również) produkcje, a co za tym idzie, patrząc na casus TDSOTM we wspomnianym serwisie, suchą informację o DR można, bez straty dla muzyki, całkowicie zignorować.

 

Co mnie jednak zaintrygowało to wiarygodność zamieszczanych tam danych. Weźmy dla przykładu Clockwork Angels i dwa pierwsze wpisy z poniższej listy.

 

http://dr.loudness-w...album=clockwork

 

Czy ktoś może wyjaśnić te rozbieżności? Czy to błąd, czy ktoś upadł całkowicie na łeb robiąc mastering pod cyfrowy nosnik?


  • 0

Nie od razu Rzym zbudowano. Oczywiście z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego.


#2
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Łatwo sobie to samemu sprawdzić wrzucając nagrania do programu audiacity. Myślę, że część informacji tam zamieszczanych była weryfikowana tym właśnie programem. Co do CA, to wydaje mi się, iż oni chcieli taki mastering jak na CD. Na winylu nie był możliwy do osiągnięcia, bo winyle są z natury cichsze i tym samym mają lepszą dynamikę. Jak sobie posprawdzasz wszystkie współcześnie produkowane wydawnictwa, zawsze winyle będą miały lepsze parametry niż CD.


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#3
Ghost Rider

Ghost Rider

    Rozmowny

  • PipPipPipPip
  • 758 postów
  • 06 paź 2010 - 19:16
  •      PeW

  •      Jacek

  •      Mężczyzna

  •      Łódź

Ale tu różnica jest duża, na moje oko zbyt duża, żeby można było ją tłumaczyć samymi ograniczeniami winyla jeśli o możliwość kompresji chodzi.

 


Jacek, zastrzegłem że nie mówię o skrajnościach (15 vs 6).

 

To rzeczywiście skrajność, ale powiedzmy 13 vs.8 już skrajnością nie jest. Pamiętajmy jednakże, że rozmawiamy tu o skali logarytmicznej co powoduje oczywiste implikacje.


  • 0

#4
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Winyle z natury mają tyle albo więcej, to mastering CD był robiony z dużą kompresją. Stąd te rozbieżności. Nie dało się winyla sprasować bardziej, a CD już owszem.

 

 Np tu masz winyl Number of the Beast Ironów

 

http://dr.loudness-w...bum/view/103506

 

A tu remaster tego albumu na CD

 

http://dr.loudness-w...bum/view/102252

 

Różnica jest wyraźna.


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#5
Ghost Rider

Ghost Rider

    Rozmowny

  • PipPipPipPip
  • 758 postów
  • 06 paź 2010 - 19:16
  •      PeW

  •      Jacek

  •      Mężczyzna

  •      Łódź


to mastering CD był robiony z dużą kompresją

No właśnie. O to chyba Biomechanoidowi chodziło - ktoś "przyłożył" się do masteringu CD bardziej, niż to było potrzebne.


  • 0

#6
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

A to wiadomo, ale to zapewne na wyraźne życzenie zespołu. Wątpię by w przypadku takiego zespołu jak Rush działała presja wytwórni.


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#7
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Jeszcze jedna kwestia. Bio napisał o MFSL, ale to nie są remastery.

 

MFSL recordings are released under the trademark name 'Original Master Recording' and are usually sourced from first-generation analog master tape played through highly specialized equipment.

 

 

https://en.wikipedia...elity_Sound_Lab


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#8
Biomechanoid

Biomechanoid

    Administrator

  • 1568 postów
  • 17 sie 2014 - 11:48
  •      Grace Under Pressure

  •      Paweł

  •      Mężczyzna

  •      Mystka

  •      Perkusja

To są remastery. Cytując Wiki:

"All CDs created from analogue sources are technically digitally remastered.

The process of creating a digital transfer of an analogue tape remasters the material in the digital domain, even if no equalization, compression, or other processing is done to the material."

Ciekawa jest natomiast uwaga, że winyl oferuje znacznie mniejszy zakres dynamiki niż płyta CD. Zyskała na tym przede wszystkim muzyka klasyczna. Szkoda, że w XXI wieku producenci Rush nie potrafią wykorzystać tego potencjału.
  • 0

Nie od razu Rzym zbudowano. Oczywiście z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego.


#9
Biomechanoid

Biomechanoid

    Administrator

  • 1568 postów
  • 17 sie 2014 - 11:48
  •      Grace Under Pressure

  •      Paweł

  •      Mężczyzna

  •      Mystka

  •      Perkusja

Interesującym uzupełnieniem tematu jest publikacja: http://wiki.hydrogen...e=Myths_(Vinyl)


  • 0

Nie od razu Rzym zbudowano. Oczywiście z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego.


#10
MAQ

MAQ

    Rozmowny

  • PipPipPipPip
  • 682 postów
  • 15 cze 2013 - 21:17
  •      Different Stages

  •      Wmig

  •      Mężczyzna

MAQ usłyszał te wszystkie niuanse bo słuchał płyty BS gdzie dynamika jest spora. Można jedynie zastanawiać się, czy taki efekt był zamierzony.

Kwestia celowości mnie kompletnie nie interesuje, jednak ogromnie Ci dziękuję za wyjaśnienie sprawy! :) Po tym wszystkim co napisałeś jestem pewien, że dynamika jest dla mnie NAJWAŻNIEJSZYM czynnikiem w produkcji i czym większy jej rozstrzał tym dla mnie lepiej. Z tego też powodu uwielbiam oryginalne brzmienie Thick As A Brick, a nie znoszę remastera zrobionego na bodaj 40 lecie i takich przykładów pewnie są setki, jak nie tysiące.

Podejrzewam, że gdyby BS nagrywali w latach 80 swój debiut

Bogu dziękować, że to się nie stało! Lata '80 i początek '90 uważam za totalny upadek jeśli chodzi o produkcję.
Wyjątek potwierdzający regułę - The Mob Rules :). Dla mnie różnica między latami '70 a '80 jest jak lampa do tranzystora.

Jednak w tej chwili początek mojego posta zaczyna tracić sens gdyż chwilę później Bio napisał:

Jeszcze w kwestii samej dynamiki. To, że słyszysz niuanse nie jest spowodowane tym, że masz dużą rozpiętość tejże. Zapewniam, że można słyszeć całkiem sporo przy niezbyt powalającej dynamice. Dochodzi jeszcze kwestia słuchu

Ale nie będę się przejmował, wszak to komplement :D

Sam zespół postawił na remaster z udupioną dynamiką w 1996. Dlaczego? Bo miało być głośniej, bo nowy fan słuchając dodatkowo jakiegoś nu metalu gdzie wszystko było bardzo głośno, chciał płyt nagranych głośno. A żeby było głośniej, trzeba urwać dynamikę siłą rzeczy.

Żal, aż nie chce mi się komentować. Dla mnie oznacza to tyle - manago says: Panowie! Równamy w dół! Prawdziwa muzyka pozostaje dla tych, którzy mieli winyle albo pierwsze wydania. Teraz czas na dotarcie do głuchych!

Jeśli chodzi o dynamikę nie jestem ani wielkim zwolennikiem trzymania jej na wysokim poziomie kosztem głośności, ani uwalania jej przy samej dupie

No dobra, ale niby co daje ta większa głośność? Kurde, jak chcę głośniej to sobie kilka razy naciskam przycisk "+" na moim pilocie i mam głośniej. Po cholerę ograniczać muzykę?

Natomiast MAQ widać lubi jak słychać każdy szmer na płycie;) (...) MAQ jest fanem przestrzeni, i dobrze. Ma to swój urok. Ja na pewno tego Japońca bym nie przekreślał

I kontynuacja powyższego - to co jest fajne w klaustrofobii i redukcji szmerów? Pytam zupełnie niekonfrontacyjnie. Po prostu mnie to ciekawi. Ja od wielu lat najbardziej w słuchaniu płyt lubię odkrywać to co dzieje się gdzieś tam daleko w tyle - to dla mnie różni koncert od płyty. Mniejsze emocje, ale szansa na szperanie w czeluściach zamysłu producenta/realizatora/zespołu.

A mnie MUZYKA jara albo nie jara. Dynamiki, decybele, remastery cuda wianki zostawiam na boku.

No, ale właśnie to co wymieniłeś w drugim zdaniu ma KOLOSALNY wpływ na jakość tej muzyki!

Mnie JAZGOT męczy, mam go dość na co dzień wokół siebie.

hehe, piona :)

Tu natomiast:

A to wiadomo, ale to zapewne na wyraźne życzenie zespołu. Wątpię by w przypadku takiego zespołu jak Rush działała presja wytwórni.

Mam spore wątpliwości. Uważam, że kwestia trendów i nacisku by się do nich dostosować jest tym większa im większą popularnością cieszy się dany zespół/muzyk. Skoro presja wytwórni pojawiła się ostatnio w przypadku Sabbath (co prawda odnośnie terminu zrobienia kolejnej płyty, ale dlaczego w takim razie nie miałoby jej być w innych sprawach?) to przy Rush również jest to prawdopodobne. Po prostu - niektórzy się uginają, niektórzy mają ten temat w pompie, a niektórzy nigdy na te kompromisy nie pójdą. I tak ostatnia płyta polskiego zespołu Voo Voo brzmi dla mnie o galaktykę lepiej niż ostatnia produkcja Rush, Metalliki czy Black Sabbath.

Wszystko zależy, uważam, od podejścia konkretnych osób. Zasobność portfela wcale nie równa się większym rozmiarom wolności. Tony Iommi nie mógł wydać książki takiej jaką chciał bo mu wydawca powiedział, że teraz nikt nie przeczyta więcej niż 400 stron, polski prawicowy publicysta (Piotr Semka) jakoś chwile temu wydał książkę, która ma ponad 800 stron i gdzie tu logika? Iommi jak widać po prostu nie stawia w takich przypadkach na swoim i jemu podobnych jest jak widać wielu. Mogę tylko napisać - szkoda.

Użytkownik MAQ edytował ten post 01 marzec 2016 - 21:31

  • 0

#11
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2042 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Ja mam jedno pytanie. Czy kiepska produkcja kosztuje mniej niż produkcja dobra? Chęć zysku, to byłoby dla mnie jedyne "usprawiedliwienie" takiego stanu rzeczy. Zbytnio  nie inwestując , osiągamy większą "przebitkę". Masy i tak się nie połapią, przecież słuchają na smartfonach, tabletkach i innych. Audiofile to garstka, i tak zawsze będą marudzić, więc żaden to dla nas target. 

Skoro jednak nie ma różnicy w kosztach produkcji, to ja już nie wiem.....


  • 0

#12
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

To są remastery. Cytując Wiki:

"All CDs created from analogue sources are technically digitally remastered.

The process of creating a digital transfer of an analogue tape remasters the material in the digital domain, even if no equalization, compression, or other processing is done to the material."

Ciekawa jest natomiast uwaga, że winyl oferuje znacznie mniejszy zakres dynamiki niż płyta CD. Zyskała na tym przede wszystkim muzyka klasyczna. Szkoda, że w XXI wieku producenci Rush nie potrafią wykorzystać tego potencjału.

Nie o to chodzi, wiesz dobrze. Inaczej pierwsze wydanie np pierwszej płyty BS na CD to też remaster. Zatem MAQ słuchał z remastera z 1988 roku;) Chodzi mi o remaster polegający na zmianie parametrów oryginalnego nagrania.


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#13
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Ja mam jedno pytanie. Czy kiepska produkcja kosztuje mniej niż produkcja dobra? Chęć zysku, to byłoby dla mnie jedyne "usprawiedliwienie" takiego stanu rzeczy. Zbytnio  nie inwestując , osiągamy większą "przebitkę". Masy i tak się nie połapią, przecież słuchają na smartfonach, tabletkach i innych. Audiofile to garstka, i tak zawsze będą marudzić, więc żaden to dla nas target. 

Skoro jednak nie ma różnicy w kosztach produkcji, to ja już nie wiem.....

Kiedyś żeby wyprodukować naprawdę dobrze brzmiący album trzeba było kupę kasy. Dzisiaj przy programach typu Pro -Tools nie jest to konieczne. Natomiast kwestie głośności rozstrzyga się nie w studiu, a w biurze managera z wytwórni płytowej;)


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#14
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara


Z tego też powodu uwielbiam oryginalne brzmienie Thick As A Brick, a nie znoszę remastera zrobionego na bodaj 40 lecie i takich przykładów pewnie są setki, jak nie tysiące.

 

Mam remastera zrobionego na 25 lecie. Brzmi świetnie.

 


! Lata '80 i początek '90 uważam za totalny upadek jeśli chodzi o produkcję.

  A zgadnij jaki album Rush ma najlepszą dynamikę?

 


No dobra, ale niby co daje ta większa głośność? Kurde, jak chcę głośniej to sobie kilka razy naciskam przycisk "+" na moim pilocie i mam głośniej. Po cholerę ograniczać muzykę?

 

Ma to sens jeśli chcesz słuchać płyt bardzo głośno. Inaczej nic Ci po dynamice;)

 


I tak ostatnia płyta polskiego zespołu Voo Voo brzmi dla mnie o galaktykę lepiej niż ostatnia produkcja Rush, Metalliki czy Black Sabbath.

 

Słyszałem jakiś album VooVoo sprzed kilku lat i to było coś takiego, co ja nazywam półprofesjonalnym podejściem do realizacji płyt (wokale mocno z przodu, mało przestrzenna sekcja, zbyt sterylne brzmienie gitary).  I nawet selektywne brzmienie niczego tu nie ratowało;)


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#15
Biomechanoid

Biomechanoid

    Administrator

  • 1568 postów
  • 17 sie 2014 - 11:48
  •      Grace Under Pressure

  •      Paweł

  •      Mężczyzna

  •      Mystka

  •      Perkusja

Ciekawe sympozjum (po angielsku), rozprawiające się (na konkretnych przykładach) z mitami szerzonymi wśród miłośników hi-end audio.

 


  • 0

Nie od razu Rzym zbudowano. Oczywiście z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego.


#16
CZEJEN

CZEJEN

    Administrator

  • 3528 postów
  • 28 wrz 2010 - 22:48
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      44-100

Sama siwizna! Co oni tam słyszą przez te aparaty? ;)
  • 0

19.10.2007 - Oberhausen
04.06.2013 - Kolonia
06.06.2013 - Berlin


#17
Biomechanoid

Biomechanoid

    Administrator

  • 1568 postów
  • 17 sie 2014 - 11:48
  •      Grace Under Pressure

  •      Paweł

  •      Mężczyzna

  •      Mystka

  •      Perkusja

Opowiadają też o swojej młodości :). A tak na poważnie to sam możesz odsłuchać przykładów w prezentacji i wyrobić sobie własne zdanie.


  • 0

Nie od razu Rzym zbudowano. Oczywiście z tamtą robotą nie miałem nic wspólnego.


#18
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Ani słowa o kompresji...eee strata czasu;)


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars

#19
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 5354 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Nie wiem czy to już wrzucałem na forum, ale polecam. Chyba najlepszy artykuł o winylach, CD i jakości nagrań 

 

http://www.laweekly....n-vinyl-5352162


  • 0
2013 - Solvesborg
2079 - Korwinogród
2112 - Mars




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych