Skocz do zawartości

Strona RUSH Hemispheres używa cookies. Nasza Polityka prywatności dostarczy Ci wszelkich niezbędnych informacji.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. OK
Witaj na RUSH Hemispheres
Wita Cię RUSH Hemispheres. Jak w większości tego typu społeczności powinieneś się zalogować aby móc brać udział w dyskusjach. Proces rejestracji jest nieskomplikowany i wymaga podania minimalnej ilości danch. Przyłącz się do nas i załóż swoje konto. Jako pełnoprawny użytkownik zyskasz:

  Możliwość zakładania tematów i brania udziału w dyskusjach.
  Subskrypcje email dowolnych treści na stronie.
  Własny profil z mnóstwem ciekawych opcji konfiguracyjnych.
  Nieograniczoną przestrzeń na swoje albumy w Galerii.
  Możliwość rozmów na żywo z pozostałymi użytkownikami.
  Wewnętrzny komunikator do wymiany korespondencji ze znajomymi.

Logowanie Rejestracja
Zdjęcie

Dream Theater


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21
Carmen

Carmen

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 333 postów
  • 26 lip 2011 - 19:09
  •      MP, 2112, Power Windows

  •      Kinga

  •      Kobieta

  •      przed monitorem

Tytułowy utwór z tej pierwszej to, jeśli miałabym wybierać, mój faworyt w całym ich dorobku. Ale reszta to same covery, więc trochę trudno porównywać je z autorskimi kompozycjami zespołu ;)
  • 0

#22
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 5661 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

Ale reszta to same covery, więc trochę trudno porównywać je z autorskimi kompozycjami zespołu ;)


Wiem. Dlatego wymieniłem Seasons obok DVD Dark Side bo mam pod górkę z DT :)

PS. ... ale nie offtopujmy w temacie o Dream Theater :D
  • 0

#23
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6886 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Do LSD: widzisz, różnica między naszymi podejściami polega na tym, że ja oceniam po prostu muzykę, a nie ilość progresji w progresji.


a jeszcze niedawno

"Jeśli chcesz zabrzmieć wiarygodnie, to oceniasz poziom i rozbudowanie kompozycji, poziom technicznych umiejętności muzyków...."

co uczyniłem, dalej uważam że ma się to nijak do estetyki.

Co do estetyki - no właśnie sęk w tym, że rzetelna ocena estetyczna wymaga takiej właśnie analizy utworu, o jakiej piszę


"Jeśli chcesz zabrzmieć wiarygodnie, to oceniasz poziom i rozbudowanie kompozycji, poziom technicznych umiejętności muzyków...."

jak wyżej. Nic nie wiesz o estetyce albo udajesz że nie wiesz. Jakie techniczne umiejętności ma Roger Waters? Co to w ogóle ma za znaczenie? Jak rozbudowane jest The Pros And Cons of Hitch Hiking? A jednak każdy fan progresu powie Ci że ten album jest o wiele ambitniejszy niż wszystkie dzieła Dream Theater. Chodzi właśnie o estetykę. O tę otoczkę jak wolisz.

Pytałam o definicję "prawdziwej progresji" wg Ciebie, przykłady to kwestia drugorzędna.
Muszę zapytać z ciekawości: co sądzisz o Atheist, Cynic, Death i podobnych? Też to dla Ciebie muzyka dla zwykłych metali, którym znudził się zwykły death metal?


lubię te zespoły, zwłaszcza Death. Od Human grali death metal progresywny,choć już spore umiejętności techniczne zaprezentowali na Spiritual Healing. Ale to Human jest ambitniejsza ze względu na estetykę samych kompozycji, coś dla Ciebie najwyraźniej nieuchwytnego. Death to jednak trudniejsza w odbiorze muzyka niż Dream Theater.

a prawdziwy progres to taki, gdzie następuje faktycznie jakiś postęp w stosunku do dzieł poprzednich, niekoniecznie będący efektem przeładownia środkami.
  • 0

#24
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6886 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

nawiasem mówiąc, Carmen ładnie piszesz, niewątpliwie to są jakieś argumenty. estetyczny = 'dotyczący poznania zmysłowego'....zresztą nie mówimy tu o tym czy coś jest progresem czy nie, nie o to przecież chodzi. Samo słowo 'progres' może odnosić się do różnych kwestii.
  • 0

#25
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2244 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Zmień ton, jak do mnie piszesz.
Nie jestem Twoim kolegą. Podejrzewam, że Ty nie masz tutaj żadnych kolegów.
Ubzdurałeś ich sobie. Klepiesz ich po plecach, nie zauważając że Cię olewają.
Typowe, mocno wyrośnięte, dziecię internetu.
Ślinisz się do dziewczyn na tym forum, przyjmując żałosne pozy "wujka Mella".
Jesteś beznadziejnym przypadkiem, który sądzi że jest tu kimś istotnym.
Napisz coś o Rush. W końcu to forum o tym zespole.
Koniec tematu.

A teraz w tył zwrot i na krę lodową biegiem marsz.


chcialbym cie zobaczyc, jak mowisz takie slowa prosto w twarz. Mysle, ze bedzie taka okazja.

Adminow prosze o jakąś reakcje: chyba nie chcemy robic z tego forum szamba? Post zostal zgloszony.
  • 0

#26
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2244 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

DT bazuje na technice, eksponuje ją. Nie bardzo rozumiem, dlaczego ma to byc zarzut? W muzyce jest miejsce na rozmaite podejscia i sposoby myslenia. DT to wirtuozi i przyjemnie jest patrzec na wirtuozow i ich sluchac. Rozumiem podejscie zakladajace wylacznie "estetyke" i emocje, czy natchnienie czy inne czynniki. Ale to tylko jedno z podejsc do muzyki. Dla mnie technicznym onanizatorem jest np. Joe Satriani, zwany czasem Gitarowym Rzeznikiem. Cenie sobie jego umiejetnosci wiosłowania ale w utworach nie przenosi, moim zdaniem, nic ponad technike. DT zupelnie inaczej: klimatow w ich muzyce mozna wyszukac mnostwo, roznorodnych. Mam takie podejscie, bo od lat slucham roznych obszarow jazzu. Free jazzu nie trawie: to wylacznie dzwięki, kakofonia. Ale juz Weather Report, Miles Davis, Pat Metheny, Al di Meola czy w Polsce Scieranski chocby, to juz inna bajka. czasem w ogole nie jest jazz: jakie to ma znaczenie? Liczy sie muzyka i czy ona trafia w nasze emocje i w nasze uszy. Jazz slyszalem na wielu koncertach nie jazzowych, jak chocby na Sade... DT to zespol wielki, ktorego dorobek muzyczny jest bardzom roznorodny. Najlepsze lata ma juz za sobą ale wciaz potrafi tworzyc. Cygnus: posluchaj sobie ostatnich trzech utworow z ostatniej płyty, "Dramatic Turn of Events". Odpal płyte i nastaw sobie trzy ostatnie kawałki i posłuchaj w spokoju ze dwa razy. "Far from Heaven" "Breaking All Illusions" "Beneath the Surface"
  • 0

#27
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6886 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:46
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

lubię technikę i wirtuozerię, lubię wczesne nagrania Dream Theater, numer Take the Time jest po prostu świetny ale... Petrucci to taki Vai właśnie (uczeń Satrianiego swoją drogą), podobna technika podobny styl, taki właśnie gitarowy onanizm. Może się to podobać i sprawdza się w takim graniu. Ale to doprawdy nie jest potrzebne do wykrzesania emocji. Dla mnie DT to plastik, bo bazują na efektownych środkach zamiast na budowaniu klimatu szlachetnymi tematami jak np robiło Van Der Graaf Generator. Taki kawałek Arrow nie jest przecież bardziej skomplikowany niż rozbudowane utwory DT, a zapytajcie choćby na progarchives co fani tej muzyki bardziej cenią. Pitu pitu Petrucciego czy saksofonowe ekspresje Davida Jacksona.
  • 0

#28
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2244 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

ale kwestia oceny tych z prograrchives ma być jakąs wyrocznią??? DT istnieje 25 lat czy więcej, gra, nagrywa, sprzedaje płyty, ma szerokie grono fanów i sympatyków, jak na taki rodzaj grania bardzo szerokie grono. Przeciez to nie jest masówka rockowa czy popowa papka na wielkie stadiony, ale muzyka jednak kierunkowa, że tak powiem. Nastroje? na kilku koncertach DT, jakich byłem (Berlin, Poznan, Katowice) całkiem ciekawe były nastroje, o dziwo, strona plastyczna bardzo uboga, niemal prosta. Muzyka sie liczyła. No coż, dla mnie progarchives nie są żadną wyrocznią. Mają prawo do własnego gustu ale nie są Kościołem Wiary Jedynej. DT odnajduje się w roznych klimatach. Zapuść sobie (na max, nie załuj potencjometrów) taki kawałek jak Stream of Consciousness" i nazwij go progresywnym. No, bez jaj. To czyste, wyrafinowane metalowe łojenie, Metallica się garbi. Więc szufladkowanie muzyki nie ma większego sensu.
  • 0

#29
MAQ

MAQ

    Rozmowny

  • PipPipPipPip
  • 762 postów
  • 15 cze 2013 - 21:17
  •      Different Stages

  •      Wmig

  •      Mężczyzna



Myślę, że niektórym fanom podejdzie znacznie bardziej niż ostatni album DT.
Vemod, co uważasz? Jestem bardzo ciekaw Twej opinii!
  • 0

#30
Vemod2112

Vemod2112

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2556 postów
  • 16 gru 2010 - 13:56
  •      PW, H, MP, GUP, PW

  •      Rychu

  •      Mężczyzna

  •      Koszalin

Tego że lepiej podejdzie niż DT jestem pewien lecz z oceną poczekam do czasu aż zapoznam się z całością. Portnoy buńczucznie twierdzi że jest to najlepsza rzecz jaką współtworzył. Mało tego, stawia to dzieło obok wielkich klasyków typu "Tommy" czy "The Lamb Lies...". Cóż, zobaczymy. Mike jest znany ze swojej megalomanii ;-) Faktem jednak jest, że lubię N. Morse'a we wszystkich jego muzycznych wcieleniach.
  • 0

#31
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 5661 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

Powiedział, że to taki ichniejszy The Wall.


  • 0
25.09.2004 - Praga
16.10.2007 - Rotterdam
17.10.2007 - Rotterdam
29.05.2011 - Frankfurt
06.06.2013 - Berlin

#32
MAQ

MAQ

    Rozmowny

  • PipPipPipPip
  • 762 postów
  • 15 cze 2013 - 21:17
  •      Different Stages

  •      Wmig

  •      Mężczyzna

Haha! Mówił tak już chyba o kilku innych swoich albumach :D.
Ta stylistyka nie trafia w me gusta, ale natychmiast przyszło mi do głowy, że może być niczym kodeina na ból głowy dla zawiedzionych obecnym stanem DT.


  • 0

#33
Vemod2112

Vemod2112

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2556 postów
  • 16 gru 2010 - 13:56
  •      PW, H, MP, GUP, PW

  •      Rychu

  •      Mężczyzna

  •      Koszalin

Neal M. jest nezwykle sympatycznym facetem. Po koncercie Transatlantic w Poznaniu miałem zaszczyt zamienić z Nim dwa zdania i zrobić wspólne zdjęcie. Z kolei w trakcie koncertu tej samej grupy w Berlinie złapałem z Nealem kontakt wzrokowy i coś jakby porozumienie dusz (śmiejcie się) co zaowocowało tym że podszedł do mnie po koncercie i uścisnął dłoń. Bardzo fajne wspomnienia :-)
  • 0

#34
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 5661 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

Z okazji 25 lecia płyty "Images and Words" 16 maja w Spodku koncert da DT.
  • 0
25.09.2004 - Praga
16.10.2007 - Rotterdam
17.10.2007 - Rotterdam
29.05.2011 - Frankfurt
06.06.2013 - Berlin

#35
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 5661 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

https://www.terazmuz...jego-zycie.html


  • 0
25.09.2004 - Praga
16.10.2007 - Rotterdam
17.10.2007 - Rotterdam
29.05.2011 - Frankfurt
06.06.2013 - Berlin

#36
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2575 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Po tych wszystkich coverach wiedziałem, że coś jest na rzeczy....ale , że aż tak?!  "Rush zmienił moje życie" kurczę, jak miło coś takiego przeczytać! :) 


  • 0

#37
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2244 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Wspominał o tym wcześniej już kilkakrotnie, Afciu.

Nie tylko zresztą on.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych