Skocz do zawartości

Strona RUSH Hemispheres używa cookies. Nasza Polityka prywatności dostarczy Ci wszelkich niezbędnych informacji.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. OK
Witaj na RUSH Hemispheres
Wita Cię RUSH Hemispheres. Jak w większości tego typu społeczności powinieneś się zalogować aby móc brać udział w dyskusjach. Proces rejestracji jest nieskomplikowany i wymaga podania minimalnej ilości danch. Przyłącz się do nas i załóż swoje konto. Jako pełnoprawny użytkownik zyskasz:

  Możliwość zakładania tematów i brania udziału w dyskusjach.
  Subskrypcje email dowolnych treści na stronie.
  Własny profil z mnóstwem ciekawych opcji konfiguracyjnych.
  Nieograniczoną przestrzeń na swoje albumy w Galerii.
  Możliwość rozmów na żywo z pozostałymi użytkownikami.
  Wewnętrzny komunikator do wymiany korespondencji ze znajomymi.

Logowanie Rejestracja
Zdjęcie

Now Playing Październik


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
691 odpowiedzi w tym temacie

#681
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .


Od czasu Brave New World jest czego posłuchać.

 

Ciekawym Twego zdania w szerszej analizie... Bo ja słucham sobie Death of Celts i słyszę gorszą wersję The Clansman... Bo ja słucham sobie Stratego i mam wrażenie, że to jest autoplagiat autoplagiatu autoplagiatu.

O, jeden kawałek w miarę znalazłem jeszcze: Lost in the lost world. No, ten ujdzie, coś tam gra świeżego. Ale już Time machine to jakaś tragedia. Darkest Hour? Kolejny autoplagiat autoplagiatu autoplagiatu (albo jeszcze głębiej).
Bruce zawodzi momentami, a nie śpiewa ale on tak już od dłuższego czasu nadaje.

Uchodzący za oryginalny kawałek o pisaniu po murze odznacza się oryginalnym gitarowym klasycznym wstępem, potem już płynie rzeka starym korytem.

 

Mielu, ja szanuje Twoje zdanie ale rozwiń je proszę. Ja na Maidenach zęby zjadłem, kiedyś klęczałem słuchając ich wyczynów. Teraz kupuję kolejną płytę i nie znajduje na niej NICZEGO, co w jakikolwiek sposób nie było już przez nich zagrane czy nagrane. Jeszcze ze dwa razy opalę w aucie a potem na półkę i zapomnę o istnieniu tej płyty.

 

Nie sposób zaś zapomnieć o:

Iron Maiden

Killers

Number of The Beast

Piece orf MInd

Seventh Son of a seventh son

i tak, Brave New World.

Dopiszę jeszcze niepokojący X Factor.

 

To  co oni robią teraz to jakaś guma do żucia jest, nie muzyka. To nie jest już kapela metalowa ale przedsiębiorstwo zajmujące się jedynie pomnażaniem pieniędzy. W tym nie ma grama życia. Porównanie nie jest właściwe ale podobne obserwacje mam odnośnie Dream Theater.


  • 1

#682
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

Nowa płyta Maiden.... Po co ja to w ogóle kupiłem:))? Pewnie sentyment i nadzieja, że może, może, może jednak.

Ale nie. Wszystko po staremu, z jedną róznica: Book of Souls to była kompletna tragedia z jedną, cudowną perełką na końcu (Empire of the Clouds). Tutaj nie jest tak źle ale z kolei żaden kawałek ani się nie wyróżnia ani nie zostanie w pamięci.

Niemniej, da się tego słuchać, tyle, że kompletnie bez emocji.

Najlepsze, według mnie, są dwa ostatnie kawałki a szczególnie "The Parchement", gdyby tylko nie trwał 12 minut ale 9 lub 10. Ostatnie dwie minuty to już dorzynanie wieprza.

Steve Harris zawsze cierpiał na epickość, ale tutaj już od epickości dostaje odlotu. Większość kawałków zaczyna się i kończy wolnym wstępem, prawie wszystkie są za długie, nie wiadomo po co rozwleczone w czasie. Niektóre to autoplagiaty choć tu akurat rozumiem Harrisa. On zawsze powtarzał, że daje fanom to, na co czekają a Maiden pozostaje wierny swojemu stylowi.

Za parę miesięcy zapomnimy wszystkie utwory z tej płyty, może poza samym początkiem, który jest zayebisty i zwiastuje wielkie emocje.

Ale tylko zwiastuje, potem już nuda.

Przewaga dramatycznie słabej Book of Souls polega na tym, że "Empire" zostanie z nami na długo.

 

W 1984 roku sikałem w jednym kiblu z Harrisem i Dickinsonem we Wrocławiu i jako szczeniak myślałem, ze sikam w niebie. Ale oni wtedy były naprawdę niesamowici. A ja nie znalem jeszcze 99 procent muzyki, jaką znam dziś.

 

Trasa w 2022 zapewne się cała wyprzeda ale ja znów podziękuję. Ostatni, bodaj 12 raz, na koncercie Maidena byłem w 2008 i tak pozostanie:)

Jakbym czytała swoją opinię o zespole Iron Maiden!


  • 0

#683
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3788 postów
  • 29 wrz 2010 - 13:05
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

[quote name='Mell' timestamp='1633813851' post='105446']
Ciekawym Twego zdania w szerszej analizie
[/quote

 

Takiej nie będzie gdyż ta płyta nie jest odkrywcza choć zainteresowała mnie motywami z lat świetności zespołu. Trzeba Ci wiedzieć , że Iron Maiden nigdy nie był i nie będzie dla mnie na tyle wartościowy muzycznie aby ... z resztą wiesz o co chodzi. Nie powiem wychował się człowiek na tej muzyce m.in i słuchał w latach 80 - tych w różnych okolicznościach co nie pozwala o nich zapomnieć i dlatego dżwięki które usłyszałem na opisywanej ( nawet nie pamiętam tytułu ) są po prostu mejdenowskie i niech pozostanie.


  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#684
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .


Jakbym czytała swoją opinię o zespole Iron Maiden!

 

a...aa...ale chyba nie sikałaś z Harrisem i Dickinsonem w jednym kibelku:)))?


  • 0

#685
CZEJEN

CZEJEN

    Administrator

  • 4764 postów
  • 28 wrz 2010 - 22:48
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

https://townhowlers....mp.com/releases

 

a3024311184_16.jpg


  • 0

19.10.2007 - Oberhausen
04.06.2013 - Kolonia
06.06.2013 - Berlin


#686
CZEJEN

CZEJEN

    Administrator

  • 4764 postów
  • 28 wrz 2010 - 22:48
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Ale dżadża! Słucham sobie tej oto kompilacji i myślę sobie (a jak!), że w czwartym kawałku na drugim "well alright" facet brzmi jak Lemmy. :D

 

https://dannybharvey...y-guitar-legend


  • 0

19.10.2007 - Oberhausen
04.06.2013 - Kolonia
06.06.2013 - Berlin


#687
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 6468 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

Fly by Night  Rush

The Light the Dead See  Soulsavers -  https://youtube.com/...7wo_UrEzXhaX_5c

Delta Kream  The Black Keys -  https://youtube.com/...YW2DqX52nGjGFJ0

Rough and Rowdy Ways  Bob Dylan -  https://youtube.com/...0fBZqiEWI4jmtgI


  • 0
25.09.2004 - Praga
16.10.2007 - Rotterdam
17.10.2007 - Rotterdam
29.05.2011 - Frankfurt
06.06.2013 - Berlin

#688
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2993 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Heavy Horses Jethro Tull


  • 0

#689
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2993 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Rozbujać forum! !? 

 


  • 0

#690
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2993 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Z dedykacją dla aktywnych forumowiczów. Serio.

 

 


  • 1

#691
cygnus74

cygnus74

    Gęba się nie zamyka

  • 6468 postów
  • 29 wrz 2010 - 09:06
  •      A Farewell To Kings

  •      Middletown

  •      Mężczyzna

Cleansing  Prong 

 


  • 0
25.09.2004 - Praga
16.10.2007 - Rotterdam
17.10.2007 - Rotterdam
29.05.2011 - Frankfurt
06.06.2013 - Berlin

#692
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2993 postów
  • 20 cze 2012 - 15:41
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Suzanne Vega   99.9F° 

Najbardziej rockowa płyta Vegi. 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych