Skocz do zawartości

Strona RUSH Hemispheres używa cookies. Nasza Polityka prywatności dostarczy Ci wszelkich niezbędnych informacji.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. OK
Witaj na RUSH Hemispheres
Wita Cię RUSH Hemispheres. Jak w większości tego typu społeczności powinieneś się zalogować aby móc brać udział w dyskusjach. Proces rejestracji jest nieskomplikowany i wymaga podania minimalnej ilości danch. Przyłącz się do nas i załóż swoje konto. Jako pełnoprawny użytkownik zyskasz:

  Możliwość zakładania tematów i brania udziału w dyskusjach.
  Subskrypcje email dowolnych treści na stronie.
  Własny profil z mnóstwem ciekawych opcji konfiguracyjnych.
  Nieograniczoną przestrzeń na swoje albumy w Galerii.
  Możliwość rozmów na żywo z pozostałymi użytkownikami.
  Wewnętrzny komunikator do wymiany korespondencji ze znajomymi.

Logowanie Rejestracja
Zdjęcie

Jak się zespół Rush tak naprawdę wypowiadał o Polsce


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

Wy jesteście ostatnimi ludźmi, którym chcę to mówić, ale proszę bardzo.

https://ibb.co/GcnQsDB
 


  • 0

#2
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Extreme expensive... Jakoś  U2 dawało radę, Meta dawała, Stonesi dawali... Problemem  zapewne była znikoma popularność ale ona po częsci wynikała z olewania promocyjnego, jakiego dopuszczał się management.

Geddy chciał pewnie pooddychać powietrzem swoich przodków ale wszyscy mieli to gdzieś.

Wiele znakomitych muzyków i kapel w Polsce nie zagra, bo nie ma dla kogo. Bruce Springsteen na przykład. W Polsce miałby komplet jedynie wtedy, gdyby nie zagrał ani jednego koncertu więcej w Europie. To kompletnie nie jest kwestia kosztów.

 

Ale z drugiej strony.... to w ogóle ciekawy temat. Monstrualna (i genialna, kto nie był ten kiep) trasa Watersa z 2018 roku wyprzedała się także w Polsce a były dwa koncerty w wielkich halach. Tutaj (poza legendą Floydów) argumentem była cena. Miałem bilety na Gdańsk za mniej niż 300 zł, jak pamiętam. W Pradze gdzie także widziałem ten niewątpllwiie DROŻSZY od Rush show zapłaciłem za bilet 280 zł w przeliczeniu.

Niektórym menedżmentom jednak odwala: bilety na Stonesów przekraczały 1000 złotych bliżej sceny. komuś tu odbija palma, to ma być rock and roll, muzyka dla ludzi. Tymczasem służy nabijaniu kolejnych milionów miliarderom.

 

No i last but not least: pamiętam te żałosne PUSTKI  w dużej części O2 Areny w Berlinie na trasie Rush z 2013. Nawet w sektorze front of stage, gdzie byłem, można było jeszcze zmieścić kilka batalionów wojska.

 

To po co mieli przyjeżdżać do Polski?


  • 1

#3
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

Extreme expensive... Jakoś  U2 dawało radę, Meta dawała, Stonesi dawali... Problemem  zapewne była znikoma popularność ale ona po częsci wynikała z olewania promocyjnego, jakiego dopuszczał się management.

Geddy chciał pewnie pooddychać powietrzem swoich przodków ale wszyscy mieli to gdzieś.

Wiele znakomitych muzyków i kapel w Polsce nie zagra, bo nie ma dla kogo. Bruce Springsteen na przykład. W Polsce miałby komplet jedynie wtedy, gdyby nie zagrał ani jednego koncertu więcej w Europie. To kompletnie nie jest kwestia kosztów.

 

Ale z drugiej strony.... to w ogóle ciekawy temat. Monstrualna (i genialna, kto nie był ten kiep) trasa Watersa z 2018 roku wyprzedała się także w Polsce a były dwa koncerty w wielkich halach. Tutaj (poza legendą Floydów) argumentem była cena. Miałem bilety na Gdańsk za mniej niż 300 zł, jak pamiętam. W Pradze gdzie także widziałem ten niewątpllwiie DROŻSZY od Rush show zapłaciłem za bilet 280 zł w przeliczeniu.

Niektórym menedżmentom jednak odwala: bilety na Stonesów przekraczały 1000 złotych bliżej sceny. komuś tu odbija palma, to ma być rock and roll, muzyka dla ludzi. Tymczasem służy nabijaniu kolejnych milionów miliarderom.

 

No i last but not least: pamiętam te żałosne PUSTKI  w dużej części O2 Areny w Berlinie na trasie Rush z 2013. Nawet w sektorze front of stage, gdzie byłem, można było jeszcze zmieścić kilka batalionów wojska.

 

To po co mieli przyjeżdżać do Polski?

O kurczę... naprawdę tam było tak pusto w Berlinie???


  • 0

#4
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Moim zdaniem hala była wypełniona w około połowie. Na płycie spokojnie weszłoby dwa razy tyle ludzi, ile było. Na trybunach górne i tylene rzędy były częściowo wypełnione. Może ktoś inny ma odmienne zdanie, zobaczymy, co napisze.

Ja byłem z kumplem w front of stage, stałem sobie blisko barierek zamykających ten sektor przed resztą płyty, przede mną było wokoło po kilka metrów pustki.


  • 1

#5
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

No patrz... a ja nigdy na żadnym koncercie Rush nie byłam... :bawl: :bawl: :bawl:


  • 0

#6
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

Dla mnie absolutnie genialny był koncert w Pradze, w 2004. To było coś mniam mniam.

Potem ta trasa 2013 była ok ale to już nie to. Choć scenografia, rewelacja. Na DVD czy innym nośniku to tak efektownie i ORYGINALNIE nie wygląda, jak na żywo.

Żałuj.


  • 0

#7
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

Dla mnie absolutnie genialny był koncert w Pradze, w 2004. To było coś mniam mniam.

Potem ta trasa 2013 była ok ale to już nie to. Choć scenografia, rewelacja. Na DVD czy innym nośniku to tak efektownie i ORYGINALNIE nie wygląda, jak na żywo.

Żałuj.

Nie mów mi już nic... strasznie żałuję oraz opłakuję.


  • 0

#8
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

No fakt, zostały tylko łzy. Schnące z wolna wraz z powiewami jesiennej bryzy.


  • 0

#9
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

To moja wina... i do tego warunków w 2013 r.
Moi rodzice dużo nie zarabiali, poza tym musiałam w szkole kiblować, w sensie uczyć się...


  • 0

#10
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

To są wykręty:) Od wieczoru w Berlinie nie mogła zależeć cała nauka:) a kasa? To nie  była kosmiczna kasa.

Kluczem jest motywacja.....:) verdad?


  • 0

#11
By-Tor

By-Tor

    Średnio aktywny

  • PipPipPip
  • 294 postów
  • 25 sie 2015 - 18:34
  •      Wszystkie

  •      Olga

  •      Kobieta

  •      Gliwice

  •      Wokal, gitara, bas, perkusja, syntezatory itp.

To są wykręty:) Od wieczoru w Berlinie nie mogła zależeć cała nauka:) a kasa? To nie  była kosmiczna kasa.

Kluczem jest motywacja..... :) verdad?

Byłam młoda i głupia, miałam 13 lat... i starzy mną rządzili jak porypani... to nie były wykręty... :bawl: :bawl: :bawl: :bawl: :bawl: :bawl:
Czasami żałuję, że się urodziłam w Polsce...


  • 0

#12
Mell

Mell

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 2317 postów
  • 21 gru 2010 - 00:07
  •      .

  •      .

  •      Mężczyzna

  •      .

A wiesz, ja tez zaczynam żałować powoli. Patrząc na to, co się dzieje... Ale co tam.

Był Rush, ni ma Rusha. Muzyka została.

Niemniej, muzyka na zywo brzmi... inaczej:)

(własnie odkryłem Amerykę:)))


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych