Skocz do zawartości

Strona RUSH Hemispheres używa cookies. Nasza Polityka prywatności dostarczy Ci wszelkich niezbędnych informacji.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. OK
Witaj na RUSH Hemispheres
Wita Cię RUSH Hemispheres. Jak w większości tego typu społeczności powinieneś się zalogować aby móc brać udział w dyskusjach. Proces rejestracji jest nieskomplikowany i wymaga podania minimalnej ilości danch. Przyłącz się do nas i załóż swoje konto. Jako pełnoprawny użytkownik zyskasz:

  Możliwość zakładania tematów i brania udziału w dyskusjach.
  Subskrypcje email dowolnych treści na stronie.
  Własny profil z mnóstwem ciekawych opcji konfiguracyjnych.
  Nieograniczoną przestrzeń na swoje albumy w Galerii.
  Możliwość rozmów na żywo z pozostałymi użytkownikami.
  Wewnętrzny komunikator do wymiany korespondencji ze znajomymi.

Logowanie Rejestracja
Zdjęcie

GUP 35 lat


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Trochę po czasie, ale zawsze święto. 12 kwietnia minęło 35 lat. Ważna płyta.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#2
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Rezultat ulegania wpływom producentów. Album bardzo się zestarzał. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#3
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Album - sprzęgło między starym Rush , a Rush lat 80-tych. Rzadko słucham, ale odnajduję ciekawe fragmenty.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#4
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3007 postów
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara


Rezultat ulegania wpływom producentów. Album bardzo się zestarzał. 

 

Jeszcze zatoczysz koło i wrócisz do tej płyty. Wspomnisz moje słowa! Kiedyś  wołami miałeś napisane GUP , pod swoim nickiem...a teraz...Jak możesz być tak niewdzięczny?! ;)

 

Dla mnie to bardzo ważna płyta. To było ,można tak powiedzieć , moje odkrycie. Brat już w tym czasie nie ingerował w moje słuchanie muzyki, poza tym , odciął się od Rush po Signals.  "Rush się ...zeszmacił", tak to określił. 

Mnie wtedy Grace powaliła na łopatki i  twierdzę, że płyta to nadal mocna rzecz.

 

Najbardziej starzeją się parapety, ja nie słyszę ich tutaj zbyt wiele. Wielokrotnie wspominałem , że dla mnie to płyta gitarowa, ostra. Wydaje mi się, że dwie następne bardziej nadgryzł ząb czasu i momentami bolą zęby!


  • 0

#5
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Patrzenie na różne kwestie z wiekiem się zmienia, dotyczy to też muzyki. Grace Under Pressure to album nagrany przez bardzo dobrych muzyków, którzy nie pokazują nawet połowy tego co potrafią, co więcej uznali, że jak ktoś z zewnątrz dobierze im sound, to się odświeżą. Sam Geddy mówi w Beyond the Lighted Stage, że byli jeszcze dostatecznie młodzi i chcieli spróbować czegoś co akurat było na czasie. Elektroniczne bębny, czyste brzmienie syntezatora, utwory proste, wpadające w ucho. Dla mnie na GuP wcale nie jest ostre, gitara jest w większości utworów bardzo oszczędna, syntezatora jest dużo, ale nawet nie w tym problem. Moim zdaniem nie za bardzo mogli się zdecydować co chcą grać. Myślę, że dopiero Peter Collins postawił sprawę jasno i wycisnął z formuły syntezatorowej wszystko co się dało, jednocześnie dbając, by w muzyce Rush nie brakowało rocka. GuP to w zasadzie płyta rockowa, ale pozbawiona pazura, a niezbyt też dopieszczona produkcyjnie. Same utwory są w porządku, ale znudziły mi się. To, że Tobie się ten album najbardziej podoba, nie dziwi mnie, bo to album z iście popową melodyką ;) Ja wolę progresywne Rush. Z tego syntezatora to najbardziej Power Windows mi pasuje. Do tej płyty mam też swoisty sentyment. GuP jest po prostu NUDNE. Ale i tak przy takim Counterparts to mistrzostwo świata. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#6
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3007 postów
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Popowa melodyka! :) Wiele osób (w tym ja), postrzega GUP jako najmroczniejszą płytę Rush. Popowych słodkości to raczej tam nie ma.  Kiedy Geddy śpiewa "I feel the way you would..." zawsze przechodzą mnie ciary. Podobnie jest w Red Sector A. Album zaczyna się zresztą ostrzeżeniem , a na koniec trafiamy między rozpędzone koła czasu, które nieledwie obcinają nam łeb! 

Nawet to pokręcone rytmicznie Kid Gloves jest jakoś lekko psychopatyczne. Gdzieś po drodze są jeszcze jakieś tajemnicze cienie za oknem (a może to tylko drzewa ?) i deszcz meteorów przy krwawym wschodzie Merkurego! Pławiłem się w tych klimatach codziennie przez cały (Orwellowski)  rok 1984. 

Jedyne na co mogę narzekać, to to, że mam tę płytę osłuchaną do ostatniego dźwięku. No ale cóż, to są uroki tego typu muzyki ....co innego jazz! :)

 

PS Jest jeden żarcik, bardzo zresztą fajny: 1-00 1-00 -1 SOS ! :)


  • 0

#7
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Grace Under Pressure ma cukierkowe klawisze, a wraz z tym teledyskiem do Distant Early Warning to niemal Disney. Ta płyta w ogóle nie ma mrocznego brzmienia, pomimo niektórych tekstów traktujących na niezbyt wesołe klimaty, sam album to skoczna rozrywkowa muzyka. Gdzie Ty tam mrok słyszysz? Ja rozumiem, że omijając szerokim łukiem metal, można ominąć mroczne rzeczy, chociaż te zdarzają się nie tylko w metalu. Np. Van Der Graaf Generator mieli sporo takich numerów, utwór "Steven" Alice'a Coopera to kwintesencja mroku w muzyce rockowej, ale Rush? Jeden z najbardziej optymistycznych zespołów rockowych, czego nie traktuję jako wady. Yes też grali w tym klimacie i są super. Kid Gloves psychopatyczne? Jeden z najbardziej pozytywnych numerów w karierze Rush. Posłuchaj At the Graves King Diamond. Tam jest dopiero schiza. 

 

GuP to plastry miodu i pastelowy klawisz. Może się podobać, bo przecież na tle Level 42 czy jak to się nazywało, to jest to mistrzostwo świata. Ale powiem szczerze, wolę Yes 90125. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#8
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Red Sector A i BTW to nie plastry miodu, ani skoczna muzyka. Te utwory oddają nastrój płyty.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#9
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Jedynie ten ciężki klawisz w Between the Wheels brzmi mroczniej. W Red Sector A beat jest płaski i syntetyczny, razem z partią klawiszy brzmi jak synthpop, gdyby nie gitara można by pomylić z Ultravox ;) Szkoda, że nie zdecydowali się zagrać ostrzej, bez tej lukrowanej polewy, bo same kawałki są naprawdę dobre. Choć mi się już po prostu znudziły. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#10
afterimage69

afterimage69

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3007 postów
  •      grace under pressure

  •      wiesław

  •      Mężczyzna

  •      gitara

Red Sector A i BTW to nie plastry miodu, ani skoczna muzyka. Te utwory oddają nastrój płyty.

 

Ano właśnie. Prawdę mówiąc miałem pisać o tych  słodkich klawiszach w BTW!

 


GuP to plastry miodu i pastelowy klawisz.

 

To nawet ciekawe, że można tak różnie spojrzeć na te same rzeczy. 


  • 0

#11
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Po latach słuchania GUP jedynie przejadł mi się ( do tego stopnia, że na koncertowych nagraniach go pomijam ) Distant Early Warning. Już wolę łan ziroł ziroł.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#12
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Mnie się przejadło większość płyt Rush, szczególnie te, gdzie grają zwykły rock czy pop rock i znam te numery na pamięć i one są nudne i przewidywalne. GuP to nudna płyta, nie daję rady jej już słuchać. Zero emocji. Nawet Power Windows jak słuchałem parę tygodni temu, to już nie to samo co kiedyś, ale ta już prędzej daje radę. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#13
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Po prostu przeżarło Ci się, tak bywa. Jednak może wrócić ze zdwojoną siłą ja tak miałem z Rush.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#14
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Może kiedyś. Ale Jethro Tull mi się nie przejadło. Ich muzyka jest bardziej wielowymiarowa i po prostu ciekawsza. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#15
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Na JT też przyjdzie czas, a wtedy zapodaj sobie Led Zeppelin , całą dyskografię , może zaskoczy.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#16
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

Nie. Wtedy po prostu włączę Under Wraps ;) Na obecnym etapie najlepszymi progresywnymi zespołami są dla mnie Yes i Van Der Graaf Generator. Ten drugi zresztą lubię już od bardzo dawna i zawsze byli w ścisłej czołówce. 


  • 0
Klub Antykrokodyla

#17
mielu

mielu

    Prawdziwy gaduła

  • PipPipPipPipPipPip
  • 3795 postów
  •      Hemispheres

  •      Piotrek

  •      Mężczyzna

  •      Warszawa

Wtedy po prostu włączę Under Wraps


To już lepiej GUP.
  • 0

1. 19.10.2007 - Oberhausen

2. 29.05.2011 - Frankfurt

3. 06.06.2013 - Berlin

4. ?. ?. ?   -    ?


#18
LS.Disease

LS.Disease

    Gęba się nie zamyka

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 7234 postów
  •      Hemispheres

  •      LS.D

  •      Mężczyzna

  •      Tychy

  •      gitara

GuP mnie nudzi, Under Wraps muszę sobie przypomnieć, bo dawno nie słuchałem. 


  • 0
Klub Antykrokodyla




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych